Pomarzyć dobra rzecz... Jak słyszę - bo nawet wolę ją słyszeć niż oglądać - reklamę Tui, od razu odpływam (jasne, łatwiej samolotem, ale odlatuję zbyt wieloznaczne:P) do Lizbony. Albo na Krym. W sumie bez znaczenia, byle w towarzystwie najlepszym z możliwych: "Zawsze z Tobą tu i tam":) Piosenka jak wirus, a lektora mogliby... wysłać na wakacje tu i tu i tam;)
"Chodź, pokażę Ci miejsce, gdzie wszystko jest proste
Gdzie jak sen mija dzień, gdzie obudzi nas słońce
Razem dobrze będzie nam, zawsze z Tobą tu i tam"
Agata
wtorek, 19 stycznia 2010
sobota, 28 listopada 2009
Reklama pod psem
Forum: "Jak pierwszy raz zobaczyłam ten spot, myślałam, że reklamują czekoladę dla psów". Mowa o wedlowsko-cadbury'owej Fabryce Przyjemności. Wygląda na to, że na tej samej fali Philips wyprodukował prostownicę do psich włosów;) Ot, taka seria reklam pod psem. Wiadomo, zwierzaki są słodkie i - obok dzieci - wywołują (podobno) same pozytywne skojarzenia z produktem. A pies jako towarzysz człowieka przekonuje widzów do kupna wszystkiego: od farb, przez piwo, po czekoladę. Czy skutecznie?
Agata
Agata
Etykiety:
media,
reklama,
spot,
TV
0
komentarze
środa, 24 czerwca 2009
Lato
Pal licho prognozy pogody i widoki za oknem. Jest lato i koniec kropka. Poznałam po reklamie Bigów Algidy. Może padać, mogą być burze, ale jeśli w telewizji pojawia się charakterystyczny spot Algidy musi być LATO!
Reklamy Algidy od lat kojarzą mi się z początkiem wakacji. I - choć nie cierpię Safri Duo, które w każdym sezonie jest tłem dla śmietankowych fantazji - jest w tych reklamach i kampanii coś uroczo znajomego, żeby nie powiedzieć jednostajnego. Taka na przykład promocja "Szczęście sprzyja lodożercom": Trafiam z taką częstotliwością, że zaczynam wierzyć, iż szczęście sprzyja mi nie tylko w promocji, ale i na co dzień:)
Luźne skojarzenie: Czy to nie dziwne, że moje ulubione lody nazywają się tak samo jak facet Carrie Bradshaw? Czy nie dziwniejsze jest to, że - zamiast schrupać jej faceta - wolę Big... Milka? Po prostu: nie ma porównania:)
I jeszcze motto na całe wakacje: Aby zjeść jedną kulkę lodów potrzeba średnio 50 liźnięć
Agata
Reklamy Algidy od lat kojarzą mi się z początkiem wakacji. I - choć nie cierpię Safri Duo, które w każdym sezonie jest tłem dla śmietankowych fantazji - jest w tych reklamach i kampanii coś uroczo znajomego, żeby nie powiedzieć jednostajnego. Taka na przykład promocja "Szczęście sprzyja lodożercom": Trafiam z taką częstotliwością, że zaczynam wierzyć, iż szczęście sprzyja mi nie tylko w promocji, ale i na co dzień:)
Luźne skojarzenie: Czy to nie dziwne, że moje ulubione lody nazywają się tak samo jak facet Carrie Bradshaw? Czy nie dziwniejsze jest to, że - zamiast schrupać jej faceta - wolę Big... Milka? Po prostu: nie ma porównania:)
I jeszcze motto na całe wakacje: Aby zjeść jedną kulkę lodów potrzeba średnio 50 liźnięć
Agata
Etykiety:
media,
reklama,
spot,
TV
0
komentarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)