Lepiej późno niż wcale - tyle przysłowie. A w sytuacji kryzysowej? Im szybciej tym lepiej. Oświadczenie Adidasa, na które właśnie trafiłam na stronie TVN Warszawa pojawia się za późno o kilkanaście tysięcy fanów adisucks, kilkadziesiąt artykułów prasowych oraz postów na blogach i kilkaset komentarzy na stronie Tailor Made PR.Rozbierając oświadczenie na czynniki pierwsze
1. "Potraktowaliśmy to jako szansę dla uczczenia sztuki ulicy w formie graffiti i street art. Mieliśmy najlepsze intencje, aby zwrócić uwagę na jej wyjątkowość, bez niszczenia dorobku." - to dość zaskakujące stwierdzenie, biorąc pod uwagę, że lawina negatywnych komentarzy i pomysł bojkotu ruszyły właśnie dlatego, że - w opinii najbardziej zainteresowanego środowiska, czyli streetartowców - malowanie muru jest niczym innym, jak właśnie niszczeniem wspomnianego dorobku.
2. "Jesteśmy firmą, która na bieżąco śledzi opinie i działa w sposób odpowiedzialny, więc podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu prac nad projektem, aby z rozwagą zweryfikować podjęte działania oraz dalsze kroki." - wstrzymanie prac, o czym pisali fani adisucks, pozwoli uratować choć kawałek muru, ale... jaka odpowiedzialna firma w ogóle rusza z takim projektem bez zbadania potencjalnego wydźwięku swoich działań? I co oznacza 'na bieżąco śledzi i działa'? W przypadku mediów społecznościowych to rozumienie 'na bieżąco' widać nie zdało egzaminu;)
3. "Jednocześnie informujemy, że agencja Tailor Made PR nie była zaangażowana w projekt. Aktywności są prowadzone przez dom mediowy." - nie mogę się powstrzymać: I co z tego??? I co z tego, skoro i tak już oberwali? I co z tego, skoro sposób prowadzenia przez Tailor Made PR komunikacji w tej sprawie urósł do osobnego przypadku kryzysowego? I co z tego, skoro ich nazwa znowu się pojawia w kontekście całej sprawy? I jak to jest, że dom mediowy odpowiedzialny za cały ambaras pozostaje anonimowy, że nigdzie nie pojawia się ani słowo z ich strony?
Pełny tekst oświadczenia ze strony TVN Warszawa
Oświadczenie adidas w sprawie muru na Służewcu
Dom mediowy otrzymał ofertę wykorzystania Muru Służewieckiego jako powierzchnii reklamowej.
Otrzymaliśmy informację, że propozycja została oficjalnie złożona przez właściciela obiektu. Projekt działań został przedstawiony marce adidas. Potraktowaliśmy to jako szansę dla uczczenia sztuki ulicy w formie graffiti i street art. Mieliśmy najlepsze intencje, aby zwrócić uwagę na jej wyjątkowość, bez niszczenia dorobku.
Jesteśmy firmą, która na bieżąco śledzi opinie i działa w sposób odpowiedzialny, więc podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu prac nad projektem, aby z rozwagą zweryfikować podjęte działania oraz dalsze kroki.
adidas będzie powiadamiał o dalszych decyzjach. Jednocześnie informujemy, że agencja Tailor Made PR nie była zaangażowana w projekt. Aktywności są prowadzone przez dom mediowy.
adidas
Wciąż czekam na sensowne okołokryzysowe działania Tailor Made PR, bo jednak zamieszczenie linku do artykułu TVN Warszawa na swojej facebookowej stronie to za mało i na jakiekolwiek oświadczenie domu mediowego. Ciekawa też jestem reakcji fanów adisucks. Jeden z nich (Arvind Juneja) pyta wprost:Co wg Was można teraz zrobić? To co zostało ZNISZCZONE - a nie ukrywajmy, zmasakrowano czarna farbą kawał historii - już nie jest do odzyskania a sam fakt "Jamu" tego nie zmieni. W zasadzie nic tego nie zmieni. Skoro więc nie można cofnąć czasu, co od strony Adidasa mogłoby sprawić, że będzie lepiej?"
No właśnie: co? I czy przypadkiem przed Adidasem nie stoi zadanie z gatunku 'jak zadowolić wszystkich'? Wiadomo przecież, że taki się jeszcze nie urodził...
edit: na stronie adisucks właśnie pojawił się komentarz do oświadczenia: "HOŁD! Brawo! W takim razie w hołdzie pisarzom palmy ich książki, na rzeźby zakładajmy siatki z logo coca-coli, muzykom wyłączajmy prąd w trakcie koncertów etc. Dwa dni milczenia i taki geniusz..." Nikt nie obiecywał, że wyjście z kryzysu będzie szybkie, łatwe i bezbolesne;)
Agata

